Jesteś odpowiedzialny za to co oswoiłeś....

wtorek, 14 czerwca 2011

Było juz "łóżko" ... a teraz 'miłości' życia Borysa :)

Jego 'pierwsza miłość' ... kotka zwana Giną :) 


niestety wystarczył kolejny wyjazd na ryby, a obiekt miłości zmienił się na suczkę o wdzięcznym imieniu Miśka ... faceci niestety nie bywają stali w uczuciach :)

 

"Sesja łóżkowa" ..... c.d.

Chłopaki po kąpieli ... Borys oczywiście bez zaproszenia w pakował się Przemkowi do wyrka 



o matko nie dacie 'człowiekowi' spokojnie pospać ...znikaj kobieto z tym aparatem :)
 

Borys - jego pierwsze sukcesy !!!

Borys zrobił już pierwsze postępy . Pomijając te, które już zostały opisane na bloogu ..... to mamy następne :)

Borysek pomału zaprzyjaźnia się z osobami, które często odwiedzają nasz dom i zaczyna uczestniczyć w rodzinnych imprezach 
daje się głaskać :)
a nawet poczęstować szyneczką :)


Pozwala już patrzeć na siebie jak je i nawet zrobić sobie zdjęcie przy tej jeszcze nie tak dawno 'zakazanej' czynności

przy żarełku   
przy wodopoju
 Włazi już do łóżka Przemka nawet bez specjalnego zaproszenia

Klasyczny trójkąt... czyli on jeden i dwie kobiety
ze swoją ulubienicą Giną ... pewnie go sprowokowała do wspólnego leżakowania :)
 

piątek, 10 czerwca 2011

"Rozmowy Polaków" czyli profilaktyczne pogadanki z Borysem

Rozmowa z Borysem na ‘wysokim szczeblu’

- Borys miałeś moje przyzwolenie zżerania Przemkowych rzeczy o ile leżą na podłodze
- wiem i to robię !!!
- a co zżarłeś wczoraj ????
- nie pamiętam !!!
- to ci przypomnę MOJE buty
- niemożliwe !!! 
- możliwe i to w dodatku MOJE ulubione buty
- chyba mi przykro, ale nie jestem pewien do końca
- dlaczego to zrobiłeś ???
- widocznie nie poznałem, że to Twoje buty
- I co mam ci zrobić ???
- wybaczyć :)

I  co mam ‘dziadydze’ zrobić ???

"Szpital na peryferiach" czyli dolegliwości Borysa

Byliśmy w między czasie z Borysem u weterynarza ponieważ bardzo nasila się u niego wypadanie sierści. Zaczęły się już pokazywać wyłysienia na lewej łopatce i prawym udzie oraz ogólnie na przednich łapach i klacie. Wcześniejsze podawanie Kerabolu i później Gammolenu niestety nie dało efektów. Pani weterynarz-dermatolog pobrała zeskrobiny skóry na tych łysiejących miejscach. Nieprzyjemny widok kiedy ktoś skrobie Wam psa aż pokazuje się krew. Borys ani drgnął. Ten pies ma w sobie tyle uległości i pokory, że pozwala wszystko zrobić koło siebie nie pokazując niezadowolenia tylko cierpliwie czekając na koniec zabiegu.
Badanie zeskrobiny wykluczyło nużycę i świerzbowca. Pozostały dwie opcje : bakteryjne zapalenie skóry, obniżona odporność organizmu spowodowana stresem, niedożywieniem w dzieciństwie lub alergia pokarmowo-jelitowa. Borys miał podawany antybiotyk Rilexine i osłonowo Trilac oraz co drugi dzień kąpiel w specjalnym szamponie Clorexyderm 4% . Jakoś to przetrwamy ponieważ od sierści Borysa, która zalegała podłogę  i nie tylko (pomimo codziennego odkurzania i ścierania na mokro) to koty zaczęły się dławić tą sierścią.Na zdjęciu (chociaż niewyraźne widać te wyłysienia).

"Ostatni Bastion" zdobyty przez Borysa czyli kuchnia :)

A tak wyglądały przymiarki do tego wielkiego wyczynu w wykonaniu Borysa ... podejść było kilkanaście ... ale na dzień dzisiejszy czuje się w kuchni jak 'u siebie w domu' :)





Czasami go złapię ‘komórką’ jak próbuje się zbliżyć do drzwi i ‘kuka’ zza rogu

A to moja ‘ścieżka zachęty’ wejścia do kuchni ( ciemne kropki na podłodze to Froliki)

Ale jak to ma zadziałać skoro … koty ‘maczają w tym łapki’

czwartek, 9 czerwca 2011

Jak pięknie widzieć zachód słońca zamiast deski budy w schronisku :)

Patrząc na to zdjęcie zawsze zadaję sobie pytanie co kołacze się w łepetynie tego psiaka po tych wszystkich przejściach, które były jego bagażem doświadczeń . Czy przestrzeń, woda i słońce  zrekompensują mu jego dotychczasowe życie. Czy czuje, że nadeszła nowa era w jego  życiu ???