Jesteś odpowiedzialny za to co oswoiłeś....

wtorek, 14 czerwca 2011

Nic przyjemnego dla faceta ... czyli kastracja lub inaczej robienie wydmuszek :)

Mija już prawie 4-ty miesiąc jak Borysek jest u nas, skończyliśmy 3 tyg.temu podawanie antybiotyków, wypadanie sierści w miarę się ustabilizowało więc doszłam do wniosku, że czas najwyższy zająć się 'klejnotami' chłopaka' 
A żeby nie było mu samotnie w tym czasie ... pójdą w 'dwupaku' razem z Giną . Ona też adoptowana i jeszcze nie wysterylizowana ... więc będzie miał współtowarzyszkę niedoli.

Bohaterowie dnia !!!!!!

Borys …. Twardziel


Współtowarzyszka ‘niedoli’ … mniej twarda


 
 
 

2 komentarze:

  1. biedaki... :( ale sterylizacja zwierząt jest bardzo potrzebna!

    OdpowiedzUsuń